22 II 1888 (lub 1890), Łódź – VIII 1944, KL Auschwitz-Birkenau

 

POWRÓT

 PL DE  |  ENG  | NO |  UKR

 

Biografia

Poetka pisząca w jidysz, urodzona w Łodzi. Publikowała zarówno w prasie tradycyjnej, jak i awangardowej. W swoim mieszkaniu prowadziła niewielki salon literacki, również w czasie pobytu w getcie łódzkim. W sierpniu 1944 r. podczas likwidacji getta wraz z całą rodziną została deportowana do KL Auschwitz-Birkenau. Znaczna część jej twórczości zginęła razem z nią.

 Miriam Hirszbejn urodziła się w Łodzi, w dobrze sytuowanej rodzinie. Wychowała się w tradycyjnym domu, ale odebrała również świecką edukację. Jej rodzice rozwiedli się w 1905 r. Jako dziecko Miriam spędziła trochę czasu ze swoim dziadkiem w małym miasteczku Krzepice, niedaleko Częstochowy. Zaczęła pisać wcześnie, jako młoda dziewczyna, podobno zainspirowana spotkaniem z klasykiem jidysz Szolem-Alejchemem. Pierwsze utwory były pisane po polsku, rosyjsku i niemiecku. Po jakimś czasie poetka zaczęła tworzyć w jidysz i w tym języku pisała do końca swoich dni.

W 1912 r. wyszła za mąż za młodszego od siebie Wolfa Ulinowera, kupca z rodziny chasydzkiej. Małżeństwo miało dwie córki: Dinę Rochl i Hindę Machlę. Ich dom miał charakter ortodoksyjny: Miriam nosiła perukę i prowadziła koszerną kuchnię, rodzina przestrzegała szabatu. W czasie pierwszej wojny światowej Wolf zaangażował się w pomoc uchodźcom wojennym, a Miriam podjęła aktywność na łamach czasopism. Na początku lat 20. publikowała zarówno w prasie tradycyjnej („Bejs Jakow”), jak i awangardowej („Ringen”), w łódzkich i warszawskich czasopismach literackich. W 1922 r. w Warszawie ukazał się jej tomik Der bobes ojcer (‘Skarbiec babuni’) z przedmową znanego pisarza i krytyka Dowida Friszmana. Jej wiersze zostały włączone do programu szkół i były wówczas bardzo popularne. Można je odczytywać zarówno w kontekście tradycji religijnej, jak i symboliki ludowej. Jednak, mimo sukcesu pierwszego tomiku, nie ukazała się żadna z jej kolejnych zapowiadanych w prasie książek.

W mieszkaniu poetki przy ul. Dzielnej (dziś ul. Narutowicza) działał salon literacki, w którym gromadzili się poeci i recytowali swoje wiersze. Wśród nich byli m.in. Chaim Lejb Fuks, Icchok Goldkorn czy Rikuda Potasz. Tradycja tych spotkań była kontynuowana również w getcie. W końcu 1939 r. Łódź zamieszkiwało około 233 tysiące Żydów (1/3 ogółu mieszkańców). Getto łódzkie należało do jednych z największych gett okupowanej Europy, stanowiło drugie co do wielkości miejsce koncentracji i pracy przymusowej ludności żydowskiej na ziemiach polskich.

Ulinower w getcie napisała tylko jeden wiersz, który się nie zachował. Ciężko chorowała z wycieńczenia i głodu. W sierpniu 1944 r., podczas likwidacji getta, wraz z całą rodziną została deportowana do obozu Auschwitz-Birkenau. Tam zginęła w komorze gazowej. Z 200 tys. osób, które przeszły przez getto w Łodzi w latach 1940-1944, przeżyło od 5 do 7 tys. osób. Ulinower w Auschwitz-Birkenau miała przy sobie wszystkie rękopisy, jednak żaden z nich nie ocalał. W 2003 r. ukazał się dotychczas najpełniejszy zbiór jej wierszy z przedmową autorstwa Natalii Krynickiej. W 2018 r. organizatorki Łódzkiego Szlaku Kobiet złożyły w Radzie Miejskiej Łodzi wniosek o upamiętnienie poetki, chcąc nadać jednej z ulic jej imię. Wniosek czeka na realizację.

Bibliografia:

Hellerstein Kathryn, A Question of Tradition: Women Poets in Yiddish, 1586-1987, Stanford University Press 2014.

Krynicka Natalia, Miryam Ulinover, Jewish Women’s Archive, https://jwa.org/encyclopedia/article/ulinover-miryam (11.12.2023).

Lisek Joanna, Kol isze – głos kobiet w poezji jidysz (od XVI w. do 1939 r.), Sejny 2018.

Szymaniak Karolina, Lisek Joanna, Szwarcman-Czarnota Bella (wybór i opracowanie), Moja dzika koza. Antologia poetek jidysz, Kraków-Budapeszt-Syrakuzy 2018.

tłum. z języka jidysz: Natalia Krynicka, w: Moja dzika koza. Antologia poetek jidysz, wybór i oprac. Karolina Szymaniak, Joanna Lisek, Bella Szwarcman-Czarnota, Budapeszt, Syrakuzy, Kraków 2018.

 

Kiedy chleb z masłem wypada mi z dłoni,

Kiwać zaczyna się głowa babuni:

To znak, duszko moja, to znak niezawodny,

Że miły twój teraz gdzieś tuła się głodny.

 

O, chciałabym znów zobaczyć, jak głowa babuni

Kiwa się, gdy chleb z masłem wypada mi z dłoni,

Zobaczyć jej uśmiech, jej zmarszczkę na czole

I usłyszeć, jak swojsko tłumaczy symbole!

tłum. z języka jidysz: Natalia Krynicka, w: Moja dzika koza. Antologia poetek jidysz, wybór i oprac. Karolina Szymaniak, Joanna Lisek, Bella Szwarcman-Czarnota, Budapeszt, Syrakuzy, Kraków 2018.

Gdy tak siedzę zatroskana,
Wymęczona nędzą,
Wiersz zachciało mi się utkać
Biedy cienką przędzą.

Od trosk ciąży mi koszula,
Trzeba zrobić pranie.
Barwy prawie jest woskowej
Białe me ubranie.

Plecy garbią się bezsilnie
Jak przemaglowane –
Czy na kredyt dzisiaj mydło
W sklepiku dostanę?

Nie, sklepikarz nic mi nie dał,
Był jak krochmal sztywny,
On za piękne czarne oczy
Nie dzieli się mydłem.

Więc bielizna czysta, biała
Już mnie nie otuli
Choć me ciało chciało śpiewać
O świeżej koszuli.

tłumaczenie z języka jidysz: Saul Wagman, w: Antologia poezji żydowskiej, wybór i opracowanie Samuel Hirszhorn, Warszawa 1921.

„Obyś go nigdy, nigdy nie zdjęła,
Czy radość, smutek ześlą ci nieba,
Chyba, gdy ręce swoje myć będziesz,
Jak Bóg przykazał, do kęsa chleba.”

Noszę go, noszę ten pierścień mały,
Zdobny w klejnocik, kamyk niebieski,
Myć rąk, babuniu, niema do czego
Bo ręce stale myją mi łezki.

O, łatwo, wierzaj mi, babciu droga
Ja ustawiczne te posty znoszę,
Tylko, że biały palec mój wiotki
Od nich zeszczuplał, usechł potroszę.

Lecz pierścioneczka zato-m ci strzegła,
Niby jabłuszka czarnego w oku,
Do lichwiarskiego zastawów domu
Z nim nie zbliżyłam przenigdy kroku,

Bo z nim rozłąki serce me, babciu,
Nawet przez dzionek nie strzyma pierwszy,
Choć w życiu coraz mi ciaśniej, ciaśniej,
A pierścień coraz szerszy, i szerszy.

tłum. z języka jidysz: Natalia Krynicka, w: Moja dzika koza. Antologia poetek jidysz, wybór i oprac. Karolina Szymaniak, Joanna Lisek, Bella Szwarcman-Czarnota, Budapeszt, Syrakuzy, Kraków 2018.

Królowa Szabat słynie z wierności,

Co tydzień do nas przychodzi w gości,

Królowa Szabat przychodzi z dala,

Szeleści Pismem jej suknia cała.

Ja pierwsza słyszę, kiedy przybywa,

Jak lekko stąpa, cicho przypływa.

Stoję w ogrodzie, powietrze całuję,

Krew w rozmarzeniu mi w żyłach pulsuje,

A z grządek bije aromat wspaniały,

Jak z moździerza, gdy na Pesach ucieram migdały!

Jedna kropa smutku w sobotniej radości:

Ogrodnik odpoczywa, nie podlewa roślin.

Szopa wysprzątana, czara winem syta,

A kwiatek w donicy z pragnienia usycha!

Ja będę jeść czulent, będę jeść kołacze,

A różyczka mdleje, z boleści mi płacze.

W piątek po dwakroć poję me kwiaty starannie:

Na szabat podwójnie dał Bóg przecież mannę.

 

A kto na przyjście szabatu

W mym sadzie zostanie,

Ten z Księgi Stworzenia

Usłyszy wołanie:

„I ukończone zostały nieba”.

Wsłuchaj się w to granie:

Kidusz mego ojca

Śpiewają otchłanie…

Poetka pisząca w jidysz, urodzona w Łodzi. Publikowała zarówno w prasie tradycyjnej, jak i awangardowej. W swoim mieszkaniu prowadziła niewielki salon literacki, również w czasie pobytu w getcie łódzkim. W sierpniu 1944 r. podczas likwidacji getta wraz z całą rodziną została deportowana do KL Auschwitz-Birkenau. Znaczna część jej twórczości zginęła razem z nią.

 Miriam Hirszbejn urodziła się w Łodzi, w dobrze sytuowanej rodzinie. Wychowała się w tradycyjnym domu, ale odebrała również świecką edukację. Jej rodzice rozwiedli się w 1905 r. Jako dziecko Miriam spędziła trochę czasu ze swoim dziadkiem w małym miasteczku Krzepice, niedaleko Częstochowy. Zaczęła pisać wcześnie, jako młoda dziewczyna, podobno zainspirowana spotkaniem z klasykiem jidysz Szolem-Alejchemem. Pierwsze utwory były pisane po polsku, rosyjsku i niemiecku. Po jakimś czasie poetka zaczęła tworzyć w jidysz i w tym języku pisała do końca swoich dni.

W 1912 r. wyszła za mąż za młodszego od siebie Wolfa Ulinowera, kupca z rodziny chasydzkiej. Małżeństwo miało dwie córki: Dinę Rochl i Hindę Machlę. Ich dom miał charakter ortodoksyjny: Miriam nosiła perukę i prowadziła koszerną kuchnię, rodzina przestrzegała szabatu. W czasie pierwszej wojny światowej Wolf zaangażował się w pomoc uchodźcom wojennym, a Miriam podjęła aktywność na łamach czasopism. Na początku lat 20. publikowała zarówno w prasie tradycyjnej („Bejs Jakow”), jak i awangardowej („Ringen”), w łódzkich i warszawskich czasopismach literackich. W 1922 r. w Warszawie ukazał się jej tomik Der bobes ojcer (‘Skarbiec babuni’) z przedmową znanego pisarza i krytyka Dowida Friszmana. Jej wiersze zostały włączone do programu szkół i były wówczas bardzo popularne. Można je odczytywać zarówno w kontekście tradycji religijnej, jak i symboliki ludowej. Jednak, mimo sukcesu pierwszego tomiku, nie ukazała się żadna z jej kolejnych zapowiadanych w prasie książek.

W mieszkaniu poetki przy ul. Dzielnej (dziś ul. Narutowicza) działał salon literacki, w którym gromadzili się poeci i recytowali swoje wiersze. Wśród nich byli m.in. Chaim Lejb Fuks, Icchok Goldkorn czy Rikuda Potasz. Tradycja tych spotkań była kontynuowana również w getcie. W końcu 1939 r. Łódź zamieszkiwało około 233 tysiące Żydów (1/3 ogółu mieszkańców). Getto łódzkie należało do jednych z największych gett okupowanej Europy, stanowiło drugie co do wielkości miejsce koncentracji i pracy przymusowej ludności żydowskiej na ziemiach polskich.

Ulinower w getcie napisała tylko jeden wiersz, który się nie zachował. Ciężko chorowała z wycieńczenia i głodu. W sierpniu 1944 r., podczas likwidacji getta, wraz z całą rodziną została deportowana do obozu Auschwitz-Birkenau. Tam zginęła w komorze gazowej. Z 200 tys. osób, które przeszły przez getto w Łodzi w latach 1940-1944, przeżyło od 5 do 7 tys. osób. Ulinower w Auschwitz-Birkenau miała przy sobie wszystkie rękopisy, jednak żaden z nich nie ocalał. W 2003 r. ukazał się dotychczas najpełniejszy zbiór jej wierszy z przedmową autorstwa Natalii Krynickiej. W 2018 r. organizatorki Łódzkiego Szlaku Kobiet złożyły w Radzie Miejskiej Łodzi wniosek o upamiętnienie poetki, chcąc nadać jednej z ulic jej imię. Wniosek czeka na realizację.

Bibliografia:

Hellerstein Kathryn, A Question of Tradition: Women Poets in Yiddish, 1586-1987, Stanford University Press 2014.

Krynicka Natalia, Miryam Ulinover, Jewish Women’s Archive, https://jwa.org/encyclopedia/article/ulinover-miryam (11.12.2023).

Lisek Joanna, Kol isze – głos kobiet w poezji jidysz (od XVI w. do 1939 r.), Sejny 2018.

Szymaniak Karolina, Lisek Joanna, Szwarcman-Czarnota Bella (wybór i opracowanie), Moja dzika koza. Antologia poetek jidysz, Kraków-Budapeszt-Syrakuzy 2018.

22 II 1888 (lub 1890), Łódź – VIII 1944, KL Auschwitz-Birkenau

POWRÓT

 PL DE  |  ENG  | NO |  UKR

Skip to content